Kawały na tag: ‘śmieszne’

Jasio pisze wierszyk

Pani kazała, aby każde dziecko napisało krótki wierszyk. Wszystkie po kolei czytają. Przyszła kolej na Jasia: —    W wielkich górach Himalajach, słoń powiesił się na jajach. Może być? —    Nie, stawiam ci dwóję. Na jutro masz napisać drugi wierszyk. Na drugi dzień Jaś zaczyna czytać wierszyk: —    W wielkich górach Himalajach… —   Jasiu…! —    …słoń powiesił się na trąbie… —    No, [...]

Umarł dziadek

—   Kaziu, dlaczego nie byłeś wczoraj w szkole? —    Bo wczoraj umarł mój dziadek. —    Nie kłam, wczoraj widziałam twojego dziadka w ok­nie… —    Tatuś wystawił go przy oknie, bo listonosz szedł z re­ntą…

Syn kolejarza w szkole

Syn kolejarza poszedł do szkoły. —    No, jak ci się tam Maciusiu podobało? —    W tej szkole oszukują… —   Jak to oszukują? —   Na drzwiach wisi tabliczka — I klasa, a w środku ławki twarde.

Jak piorun…

Moja mama jeździ samochodem jak piorun! —    Tak szybko? —    No nie, ale często wali w drzewa.

Wielki pies

Do małego Marka podbiegł wielki pies, obwąchał go, polizał po policzku i odszedł. Podbiega wystraszona mama —    Syneczku, czy on ciebie przypadkiem nie ugryzł? —    Nie, on mnie tylko spróbował.

Na zakończenie roku szkolnego

Skończył się rok szkolny. Spotykają się dwaj koledzy —    I jak u ciebie? —    Ojciec mnie zlał dwa razy. —    Dlaczego dwa razy? —    Pierwszy raz jak mu pokazałem świadectwo ukończe­nia siódmej klasy, a drugi raz jak się zorientował, że to jego stare świadectwo.

Mały chłopiec na wsi

Mały chłopczyk, który wychował się w mieście, po raz pierwszy pojechał na wieś. —    Tato, czy klacz to jest żona konia? —    Tak. —    A ogier to mąż? —    Tak. —    A źrebięta to ich dzieci? —    Tak. —    Czy tu na wsi nie ma żadnego konia, który by się nazywał koń?